Zacznę od tego ze oczywiście Polonia Warszawa odpadła(meczu nie oglądałem). Wynik świadczy ze mecz był łatwy dla NAC…
Lech miał awans w kieszeni , wiec jak się spodziewałem (remis , albo porażka jedną bramką) . Sprawdziło się to drugie . No a na koniec mój ukochany klub Legia… mecz oglądałem w tv u kumpla, Legia wyszła na mecz tak zdenerwowana jak chyba tylko podczas meczu z Szachtarem… oczywiście Duńczycy wykorzystali okazje i szybko wyszli na prowadzenie po rzucie rożnym . Legia po straconej bramce się ożywiła ( myślałem że się załamią bardziej.) Legioniści zdołali wyrównać . więc 1-1 . po strzelonej bramce uwierzyli w siebie i atakowali z coraz większym polotem na bramkę Duńskiej drużyny , w jednej sytuacji mogli strzelić cztery bramki ale jak tego nie zrobili nie wiem do teraz… (to chyba ta akcja wykluczyła Legie z dalszej gry w pucharach ? ) . No nic, przerwa i zaczynamy drugą połówkę . Legia grała bardzo dobrze no i stało się… faulowany Marcin Mięciel i mamy rzut karny , do piłki podchodzi Iwański i trafia ( choć serce mi zadrżało ) . Mija niespełna 4 minuty i pada gol wyrównujący . 2-2 daje awans drużynie Broendby . Od tego momentu Legia grała taki piach że szkoda słów ale do końca wierzyłem … niestety nie udało się…
to taka krótka relacja … następny wpis już jutro . Będzie on przedstawiał moje typy na nowa kolejkę i moją krótką opinie .